Gdy motocykl ma codziennie dowozić do pracy, a w weekend pozwalać wyskoczyć za miasto, trudno znaleźć rozsądniejszy kompromis niż Honda NC 750X. To model dla kierowcy, który oczekuje niskiego spalania, wygodnej pozycji i praktycznych rozwiązań, ale nie potrzebuje sportowych osiągów. Poniżej omawiam najważniejsze dane, wersję DCT, koszty zakupu, ograniczenia oraz to, na co zwrócić uwagę podczas oględzin używanego egzemplarza.
Najważniejsze informacje o tym motocyklu w kilku punktach
- Silnik 745 cm³ rozwija 59 KM i 69 Nm, zapewniając spokojną, elastyczną jazdę.
- Schowek o pojemności 23 litrów mieści pełnowymiarowy kask i jest jednym z największych atutów modelu.
- Wersja DCT automatycznie zmienia biegi, ale waży około 10 kg więcej i kosztuje więcej.
- Spalanie katalogowe 3,5 l/100 km przekłada się na bardzo dobry zasięg przy zbiorniku 14,1 litra.
- Cena nowego egzemplarza w polskiej ofercie wynosi 38 500 zł za wersję z manualną skrzynią.
Co naprawdę oferuje Honda NC 750X
Honda NC 750X jest motocyklem typu crossover, czyli łączy cechy turystyka, miejskiego jednośladu i łagodnego adventure bike’a. Nie udaje maszyny terenowej. Ma 17-calowe koła, szosowe ogumienie i zawieszenie o skoku 120 mm, dlatego najlepiej czuje się na asfalcie, drogach wojewódzkich i utwardzonych dojazdach.
Sercem modelu jest dwucylindrowy silnik o pojemności 745 cm³. Maksymalna moc wynosi 59 KM, a moment obrotowy 69 Nm przy 4750 obr./min. W praktyce oznacza to dobre przyspieszenie w mieście i sprawne wyprzedzanie, ale bez gwałtownego charakteru typowego dla sportowych motocykli.
| Parametr | Honda NC750X |
|---|---|
| Pojemność silnika | 745 cm³ |
| Moc maksymalna | 59 KM, 43,1 kW |
| Maksymalny moment obrotowy | 69 Nm |
| Wysokość siedzenia | 802 mm |
| Masa własna | 216 kg manualna, 226 kg DCT |
| Pojemność zbiornika | 14,1 l |
| Zużycie paliwa według danych producenta | 3,5 l/100 km |
| Schowek pod przednią pokrywą | 23 l |
Na papierze moc może wydawać się przeciętna jak na motocykl tej pojemności. To jednak świadomy wybór Hondy. Jednostka pracuje najchętniej w średnim zakresie obrotów, a charakter przypomina raczej sprawny silnik użytkowy niż wysokoobrotową konstrukcję do kręcenia pod czerwone pole. Dla mnie to jedna z przyczyn, dla których ten model dobrze sprawdza się w codziennej eksploatacji.
Praktyczność jest tu ważniejsza niż efektowność

Najbardziej charakterystycznym rozwiązaniem pozostaje 23-litrowy schowek w miejscu, w którym zwykle znajduje się zbiornik paliwa. Można w nim przewozić kask integralny, rękawice, blokadę tarczy albo niewielki bagaż. Przy krótkich dojazdach eliminuje to potrzebę montowania kufra, a to realnie poprawia wygodę i wygląd motocykla.
Zbiornik paliwa przeniesiono pod siedzenie. Ma 14,1 litra, ale dzięki oszczędnemu silnikowi zasięg jest bardzo przyzwoity. Przy spokojnej jeździe pozamiejskiej można liczyć na około 350-400 km między tankowaniami, choć autostrada, obciążenie i prędkość wyraźnie skracają ten wynik.
Pozycja za kierownicą
Siedzi się wyprostowanie, z lekko ugiętymi kolanami i szeroką kierownicą. Wysokość siedzenia 802 mm jest przyjazna dla wielu początkujących motocyklistów, ale sama masa przekraczająca 200 kg pozostaje odczuwalna podczas manewrowania na postoju.
Ochrona przed wiatrem jest wystarczająca do miasta i spokojnej turystyki, lecz osoby wysokie mogą potrzebować wyższej szyby. Fabryczna owiewka nie daje takiego komfortu jak duży motocykl turystyczny, szczególnie przy szybkiej jeździe autostradowej.
Manualna skrzynia czy DCT
Największy wybór przy zakupie dotyczy skrzyni biegów. Wersja manualna ma klasyczne sześć przełożeń, natomiast DCT korzysta z dwóch sprzęgieł i może zmieniać biegi automatycznie. W razie potrzeby kierowca może przejąć kontrolę przyciskami na lewej stronie kierownicy.
| Wersja | Największe zalety | Ograniczenia |
|---|---|---|
| Manualna | Niższa masa, prostsza obsługa, większe poczucie kontroli, niższa cena | Wymaga pracy sprzęgłem i wybierania biegów w korkach |
| DCT | Wygoda w mieście, płynna jazda, brak konieczności używania sprzęgła | Wyższa masa, większa cena, bardziej złożona konstrukcja |
DCT ma najwięcej sensu, jeśli motocykl będzie regularnie jeździł po zatłoczonym mieście albo służył do dalekiej turystyki. W korkach odciąża lewą dłoń, a na trasie pozwala skupić się na zakrętach i obserwowaniu drogi. Nie jest jednak skrzynią sportową, więc przy bardzo dynamicznej jeździe reakcje mogą wydawać się mniej bezpośrednie niż przy manualu.
Podczas jazdy próbnej sprawdziłbym ruszanie, powolne manewry i zachowanie przy cofaniu. To właśnie przy małych prędkościach najlepiej widać, czy charakterystyka DCT odpowiada kierowcy. Jeżeli ktoś lubi sam dobierać każdy bieg, manualna wersja będzie po prostu bardziej naturalna.
Jak NC750X zachowuje się na drodze
W mieście model jest przewidywalny i łatwy do opanowania. Silnik ma wystarczająco dużo momentu, by sprawnie ruszać spod świateł, a zawieszenie dobrze radzi sobie z typowymi nierównościami. Nie jest to jednak lekki motocykl do przeciskania się między samochodami, dlatego przy parkowaniu trzeba planować ruchy wcześniej.
Na drogach krajowych najlepiej wykorzystuje swój spokojny charakter. Motocykl stabilnie utrzymuje kierunek, a szeroka kierownica ułatwia składanie w zakrętach. Największą przyjemność daje jazda płynna, bez niepotrzebnego szarpania, ponieważ właśnie wtedy widać oszczędność paliwa i kulturę pracy jednostki.
Na autostradzie 59 KM wystarcza do utrzymywania prędkości podróżnej, ale zapas do szybkiego wyprzedzania jest mniejszy niż w mocniejszych turystykach. Przy dwóch osobach i bagażu trzeba z większym wyprzedzeniem planować manewry. Nie traktowałbym tego jako wady, tylko jako uczciwą konsekwencję użytkowego charakteru motocykla.
Gdzie kończą się jego możliwości
NC750X nie zastąpi dużego enduro z kołem 19 lub 21 cali. Na szutrze poradzi sobie bez problemu, ale niskie zawieszenie, odlewane koła i szosowe opony nie zachęcają do jazdy po kamieniach, głębokim piasku czy błocie.
Brakuje też tempomatu, który przy długich autostradowych przelotach byłby przydatnym dodatkiem. W zamian otrzymujemy cztery tryby jazdy, trzystopniowy HSTC, pięciocalowy ekran TFT i integrację z Honda RoadSync. Elektronika jest funkcjonalna, ale nie próbuje przytłaczać kierowcy liczbą ustawień.
Cena, zakup i koszty eksploatacji
W polskiej ofercie nowa wersja z manualną skrzynią kosztuje obecnie 38 500 zł. Cena DCT jest wyższa, a dokładna kwota zależy od rocznika, promocji i dostępności. Dla porównania, przy wyprzedaży rocznika 2025 pojawiały się oferty DCT w okolicach 38 800 zł, dlatego przed zakupem warto sprawdzić oba warianty, a nie zakładać automatycznie, że manual zawsze będzie wyraźnie tańszy.
To nadal sporo pieniędzy, ale płaci się za bardzo praktyczny zestaw. Wbudowany schowek, niskie spalanie, dobre wyposażenie i szerokie zastosowanie mogą sprawić, że nie trzeba od razu dokupować kufrów czy rozbudowanych akcesoriów. Dla porządku można też zobaczyć, jak na tym tle wyglądają najdroższe motocykle, choć oczywiście reprezentują zupełnie inny sposób myślenia o jednośladzie.
Przeczytaj również: Monowahacz w motocyklu - czy to tylko wygląd? Sprawdź!
Na co patrzeć przy używanym egzemplarzu
Przy oględzinach używanej sztuki zacząłbym od historii serwisowej, stanu napędu i opon. Łańcuch nie powinien mieć sztywnych ogniw, zębatki nie mogą być wyraźnie zaostrzone, a nierównomierne zużycie opony może wskazywać na złą geometrię, złe ciśnienie albo agresywną eksploatację.
- sprawdź działanie wszystkich trybów jazdy i kontrolek ABS oraz HSTC,
- obejrzyj lagi, uszczelniacze i tylny amortyzator pod kątem wycieków,
- otwórz schowek i sprawdź, czy zamek oraz uszczelka działają bez oporu,
- w wersji DCT zwróć uwagę na płynne ruszanie i brak szarpnięć,
- porównaj numer VIN z dokumentami i potwierdzeniami przeglądów.
W przypadku DCT nie ograniczałbym się do krótkiej przejażdżki po parkingu. Skrzynia powinna zachowywać się poprawnie zarówno na zimno, jak i po rozgrzaniu, a zmiany przełożeń nie powinny powodować powtarzalnych, mocnych uderzeń. Regularne przeglądy trzeba wykonywać zgodnie z harmonogramem producenta, nawet jeśli motocykl jeździ głównie rekreacyjnie.
Dla kogo ten motocykl będzie dobrym wyborem
Najlepiej pasuje do osoby, która chce jednego motocykla do wielu zadań. Dojazdy do pracy, weekendowa trasa, wyjazd nad morze i codzienne zakupy nie wymagają zmiany maszyny. Uniwersalność jest tu ważniejsza niż sportowe emocje, a praktyczny charakter szybko zaczyna rekompensować brak imponujących osiągów.
Odradzałbym go komuś, kto oczekuje ostrej reakcji na gaz, bardzo niskiej masy albo regularnej jazdy w terenie. W takim przypadku lepiej spojrzeć na lżejszy motocykl adventure lub mocniejszego turystyka. NC750X wygrywa wtedy, gdy liczą się rozsądek, wygoda i przewidywalne koszty.
Podczas dłuższych wyjazdów przydaje się również znajomość podstaw motocyklowej kultury. Na trasie można spotkać innych motocyklistów, dlatego dobrze znać zasady pozdrawiania motocyklistów, ale bez odrywania ręki od kierownicy w niebezpiecznym miejscu.
Najrozsądniejsza konfiguracja zależy od sposobu jazdy
Honda NC 750X nie próbuje być motocyklem dla każdego i właśnie dlatego ma tak jasno określony charakter. Wersja manualna będzie najlepsza dla kierowcy, który chce niższej masy i klasycznej kontroli, a DCT doceni osoba spędzająca dużo czasu w mieście lub pokonująca długie trasy.
Przed zakupem zrobiłbym jedną rzecz obowiązkowo: odbyłbym dłuższą jazdę próbną z kilkoma manewrami przy małej prędkości, odcinkiem szybkiej drogi i ciasnymi zakrętami. Dopiero wtedy można uczciwie ocenić, czy spokojna, oszczędna i bardzo praktyczna konstrukcja odpowiada własnemu stylowi jazdy.